powrót

Miron Białoszewski

Poeta, prozaik, dramatopisarz i aktor teatralny. Przez całe życie związany z Warszawą, gdzie urodził się w 1922 r. i gdzie zmarł w 1983 r. Maturę zdał na tajnych kompletach, po czym rozpoczął studia polonistyczne na również tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Po kapitulacji powstania warszawskiego został wywieziony razem z ojcem do obozu tymczasowego w Lamsdorf, następnie zostali przydzieleni do budowy gazowni w Opolu, skąd uciekli do Częstochowy i powrócili do Warszawy w lutym 1945.

Pracował najpierw na Poczcie Głównej, potem jako dziennikarz w „Kurierze Codziennym”, „Wieczorze Warszawy” i „Świecie Młodych”. Wiosną 1955 r., razem z Lechem Emfazym Stefańskim, założył tzw. „Teatr na Tarczyńskiej”. W inscenizacjach brał również udział jako aktor. Debiutował w krakowskim „Życiu Literackim” w 1955 r. w ramach „Prapremiery pięciu poetów” obok wierszy m.in. Herberta, a pierwszy tom jego poezji, „Obroty rzeczy” ukazał się rok później. Następnie wydał tomy poetyckie: „Rachunek zachciankowy” (1959), „Mylne wzruszenia” (1961) oraz „Było i było” (1965). W tym czasie otrzymał mieszkanie przy pl. Dąbrowskiego 7, w którym zamieszkał wraz z życiowym partnerem, malarzem Leszkiem Solińskim. Po rozpadzie „Teatru na Tarczyńskiej” założył tam, z Ludwikiem Heringiem i Ludmiłą Murawską, „Teatr Osobny”, który działał do 1963 r. W 1970 r., po wydaniu tomu „Pamiętnik z powstania warszawskiego” zasłynął jako prozaik. Niebawem ukazały się dalsze tomy prozy: „Donosy rzeczywistości” (1973), „Szumy, zlepy, ciągi” (1976) oraz „Zawał” (1977). W 1976 r. Białoszewski przeprowadził się na ul. Lizbońską na prawym brzegu Wisły. Tam powrócił do poezji, wydał też wówczas nowe tomy wierszy. Zmarł 17 czerwca 1983 po kolejnym zawale serca.

Kilka jego książek wydano pośmiertnie, m.in. „Konstancin” – dziennik z pobytu w konstancińskim sanatorium w lutym i marcu 1975 r., po przeżytym na jesieni poprzedniego roku pierwszym zawale serca. W książce dominuje charakterystyczny dla twórczości Białoszewskiego drobiazgowy opis czynności, głównie spacerów, dzięki czemu daje ona cenny obraz Konstancina z lat 70.