powrót

Bliklowie

Rodzina pochodząca ze Szwajcarii. Pierwszym przedstawicielem na ziemiach polskich był Fryderyk Blikle, rzeźbiarz lub złotnik ram obrazów, który osiadł z całą rodziną w Chełmie.

Jego syn, Antoni Blikle (1844–1912) w wieku 14 lat rozpoczął praktykę cukierniczą w pracowni Semadeniego (również ród o szwajcarskich korzeniach) w Łomży. Na początku lat 60. przybył do Warszawy, gdzie rozpoczął pracę jako starszy cukiernik w zakładzie Michalskiego przy ul. Nowy Świat, który ostatecznie odkupił w 1869 r. W czasie powstania styczniowego był trzykrotnie aresztowany z powodu podejrzenia „o zakup broni dla buntowników”.

W 1903 r. prowadzenie firmy przejął jego syn, Antoni Wiesław Blikle (1873–1935). Z zawodu cukiernik, z zamiłowania był rzeźbiarzem, malarzem i kompozytorem, a także zapalonym cyklistą i wioślarzem. W 1921 r. dokonał gruntownej przebudowy cukierni, czyniąc z niej modny lokal, licznie odwiedzany przez warszawskich artystów. W latach 20. zlecił też budowę rodzinnej willi w Skolimowie, nazwanej imieniem „Agata”.

Rodzina Bliklów upodobała sobie Konstancin, gdzie jeszcze przed wojną powstała pierwsza firmowa pracownia cukiernicza.

Od roku 1928 firmą kierował syn Antoniego, Jerzy Czesław Blikle (1906-81). Brał on udział w kampanii wrześniowej 1939 r. jako ochotnik. Utrzymał funkcjonowanie cukierni w latach okupacji, działając też na rzecz polskiego społeczeństwa (m.in. poprzez wysyłanie paczek żywnościowych więźniom Pawiaka). Czasy PRL-u były dla firmy ciągłą walką o przetrwanie z powodu nieustannych kontroli i narzuconych limitów zatrudnienia.

Jerzy Czesław Blikle zmarł w Konstancinie w 1981 r. Jest pochowany na cmentarzu w Skolimowie. Prowadzenie firmy przejęła pochodząca z Bliklów Maria Szukałowicz, od 1990 r. wspólnie z Andrzejem Blikle (ur. 1939 r.), profesorem nauk matematycznych.

Firma jest od lat obecna w Konstancinie, ma tu cukiernię, kawiarnię i delikatesy, a także otwartą w 2007 roku pracownię w Bielawie.